Donald jest matołem, ale jednym z cwańszych, więc na pewno zdaje sobie sprawę z tego, że:

 

— jeśli przegra wybory, to znajdzie się w więzieniu;

— jeśli wybory wygra, to niedługo po nich ludzie wywiozą go na taczkach, a w więzieniu i tak wyląduje;

— jeśli posłucha Wujka Dobra Rada, tzn.  zagłosuje na PO (na samego siebie) a jeszcze tego samego dnia spakuje dobytek i zwieje, dajmy na to, do Argentyny, to zostaną za nim rozesłane międzynarodowe gończe listy, a w więzieniu, wcześniej czy później, i tak na pewno się znajdzie;

— jeśli ogłosi coś w stylu stanu wyjątkowego, to ludzie go rozniosą (Polacy mają doświadczenie) i, kto wie czy w tym przypadku dadzą mu czas na refleksję w zaciszu więzienia.

 

Donald, jak rzekłem, jest matołem, ale jednak cwanym i zdaje sobie sprawę, że więzienie dla niego jest li tylko kwestią czasu.